Rozdział 1
Po 20 minutach ja i Riker siedzieliśmy przy stoliku, sącząc leniwie colę z lodem. Nagle Riker zapytał:
- Emmo! Czy zechciałabyś wpaść do mnie na urodziny ??
- Z miłą chęcią
- To super. Jutro o 14:30
- Spk , a tak wogule to mogę prosić o autograf?
- Jasne !
Po chwili miałam już autograf mojego idola i bardzo się cieszyłam, że to właśnie mnie zaprosił do siebie na imprezę urodzinową.
Niestety moją miłą pogawędkę z blondynem przerwał sms.
- Emi strasznie mi przykro, ale muszę iść ,ale zadzwoń. TRZYMAJ !- po chwili blondynek zniknął .
Na karteczce był jego numer.
- Riker Lynch dał mi swój numer ...
- Krzyczałam biegnąc z bananem na twarzy do domu podskakując i podśpiewując ze szczęścia.
W domu
Usiadłam na łóżku i po chwili byłam już na twitterze.
Nagle Sarah przesłałam mi jej zdjęcie jak byłyśmy małe.
Oczy zaczęły mi błyszczeć , pomyślałam, że skoro nie widziałam Sary od 3 lat to popiszę z nią choć przez chwilkę.
Niestety brunetka już była offline.
Zaczęłam płakać ponieważ nie mam nikogo bliskiego.
Ale nie było czasu na płacz bo zabrzmiał dzwonek do drzwi.
- Tak ? O co cho- cho- chodzi - wykrztusiłam po chwili bo do moich drzwi zadzwonił nie kto innym tylko Rocky Lynch.
- Hej jestem ...
Gwałtownie mu przerwałam.
- Rocky Lynch brat Riker'a
- Zgadza się, a ty to ..
- Emily.
- Wow.. fajna chata ! Mieszkasz sama?
- Tak, ale ... co cię sprowadza w moje skromne progi?
- Taka nietypowa sprawa. No bo zapomniałem po co tak naprawde tu przyszedłem.
Rozmawialiśmy bardzo długo lecz nagle do domu jak gdyby nigdy nic weszłam Melanie.
- Hej Em.. O mój boże to Rocky Lynch..
Melanie zaczęła tak piszczeć, że wypłoszyła mojego gościa.
- Do jutra Rocky.
- Narka.
Następnego dnia
Rano wzięłam zimny prysznic, umyłam zęby, ubrałam białą sukienkę w czarne groszki i buty na koturnach, zakręciłam włosy, zrobiłam lekki makijaż i tak wyszło, że z domu wyszłam 14:25
Szybko przebiegłam przez ulicę i zadzwoniłam do drzwi.
- Hej Rydel jestem - powiedziała blondynka, która otwarła drzwi.
- Hej Bardzo mi miło jestem Emily.
- Proszę wejdź
- Dziękuję - powiedziałam zamykając za sobą drzwi.
- Emily Hej.. - powiedział Riker i dał mi buziaka w policzek.
- Hej Riker - powiedziałam przytulając blondyna
- Siema . Jestem Ross - odezwał się blondyn nieco młodszy od Riker'a.
- Czesć . Wiem kim jesteś , ja jestem Emily - powedział tuląc się do Ross'a i już chciałam go puścić , ale on mocno mnie objął i nie chciał puścić.
- Ymmm.. Ross ?
- Sorry Emi..
- Było bardzo ciekawie i nagle do domu wszedł Ratliff , przedstawiliśmy się sobie a on siadł na moje miejsce.
Ja nie miałam gdzie usiąść więc Ross zaproponował, że mogę spocząć na jego kolanach.Zgodziłam się. Po chwili zobaczyłam przez okno jak...
<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
Hej kochani. Wiem, że rozdział nie za długi, ale nie miałam weny ani czasu więc musicie poczekać do soboty na nexta. Pozdro dla Zuzanny Brożyny. / KC . ALEX ♥