niedziela, 27 lipca 2014

rozdział 1

Rozdział 1


Po 20 minutach ja i Riker siedzieliśmy przy stoliku, sącząc leniwie colę z lodem. Nagle Riker zapytał:
- Emmo! Czy zechciałabyś wpaść do mnie na urodziny ??
- Z miłą chęcią 
- To super. Jutro o 14:30
- Spk , a tak wogule to mogę prosić o autograf?
- Jasne ! 
Po chwili miałam już autograf mojego idola i bardzo się cieszyłam, że to właśnie mnie zaprosił do siebie na imprezę urodzinową.
Niestety moją miłą pogawędkę z blondynem przerwał sms.
- Emi strasznie mi przykro, ale muszę iść ,ale zadzwoń. TRZYMAJ !- po chwili blondynek zniknął .
Na karteczce był jego numer.
- Riker Lynch dał mi swój numer ...
- Krzyczałam biegnąc z bananem na twarzy do domu podskakując i podśpiewując ze szczęścia.

W domu

Usiadłam na łóżku i po chwili byłam już na twitterze.
Nagle Sarah przesłałam mi jej zdjęcie jak byłyśmy małe.
Oczy zaczęły mi błyszczeć , pomyślałam, że skoro nie widziałam Sary od 3 lat to popiszę z nią choć przez chwilkę.
Niestety brunetka już była offline.
Zaczęłam płakać ponieważ nie mam nikogo bliskiego.
Ale nie było czasu na płacz bo zabrzmiał dzwonek do drzwi.
- Tak ? O co cho- cho- chodzi - wykrztusiłam po chwili bo do moich drzwi zadzwonił nie kto innym tylko Rocky Lynch.
- Hej jestem ...
Gwałtownie mu przerwałam.
- Rocky Lynch brat Riker'a
- Zgadza się, a ty to ..
- Emily. 
- Wow.. fajna chata ! Mieszkasz sama?
- Tak, ale ... co cię sprowadza w moje skromne progi?
- Taka nietypowa sprawa.  No bo zapomniałem po co tak naprawde tu przyszedłem.
Rozmawialiśmy bardzo długo lecz nagle do domu jak gdyby nigdy nic weszłam Melanie.
- Hej Em..   O mój boże to Rocky Lynch.. 
Melanie zaczęła tak piszczeć, że wypłoszyła mojego gościa.
- Do jutra Rocky.
- Narka.

Następnego dnia

Rano wzięłam zimny prysznic, umyłam zęby, ubrałam białą sukienkę w czarne groszki i buty na koturnach, zakręciłam włosy, zrobiłam lekki makijaż i tak wyszło, że z domu wyszłam 14:25
Szybko przebiegłam przez ulicę i zadzwoniłam do drzwi.
- Hej Rydel jestem - powiedziała blondynka, która otwarła drzwi.
- Hej Bardzo mi miło jestem Emily. 
- Proszę wejdź
- Dziękuję - powiedziałam zamykając za sobą drzwi.

- Emily Hej.. - powiedział Riker i dał mi buziaka w policzek.
- Hej Riker - powiedziałam przytulając blondyna
- Siema . Jestem Ross - odezwał się blondyn nieco młodszy od Riker'a.
- Czesć . Wiem kim jesteś , ja jestem Emily - powedział tuląc się do Ross'a i już chciałam go puścić , ale on mocno mnie objął i nie chciał puścić.
- Ymmm.. Ross ? 
- Sorry Emi.. 
- Było bardzo ciekawie i nagle do domu wszedł Ratliff , przedstawiliśmy się sobie a on siadł na moje miejsce.
Ja nie miałam gdzie usiąść więc Ross zaproponował, że mogę spocząć na jego kolanach.Zgodziłam się. Po chwili zobaczyłam przez okno jak...
<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
Hej kochani. Wiem, że rozdział nie za długi, ale nie miałam weny ani czasu więc musicie poczekać do soboty na nexta. Pozdro dla Zuzanny Brożyny. / KC . ALEX ♥

wtorek, 22 lipca 2014

Prolog

                                                prolog...


Cześć ! Nazywam się Emily Jason. Mam 18 lat i mieszkam w Los Angeles.    Pewnego razu gdy szłam razem z Melanie ( moją najlepszą przyjaciółką ) do sklepu przypadkowo wpadłam na blondyna o czekoladowych oczach i wytrąciłam mu wszystkie książki .
- Bardzo przepraszam ! pomogę Ci pozbierać.
- Nic się nie stało .
- Trzymaj - powiedziałam podając książki blondynowi i patrząc mu prosto w oczy.
Dopiero wtedy zauważyłam, że to Riker Lynch.
- Ty jesteś Riker Lynch 
- Tak to ja 
- Jestem twoją największą fanką, a przy okazji Emily. Emily Jason.
- Miło mi ! masz ochotę na kawę?? - zapytał Riker
- wiesz może innym razem .
- W takim razie dam Ci mój numer. Zadzwoń kiedy tylko chcesz.
- Dzięki do zobaczenia.
- Do zobaczenia.
Nie mogłam uwierzyć, że przed chwilą Riker Lynch podał mi swój numer telefonu.
- Emily wszystko Ok??
- Tak, tak. Chodźmy dalej Melanie.
W sklepie kupiłam: białą bluzkę na ramiączkach, czarną spódnicę i czarne glany z białymi sznurówkami. 
Melanie natomiast kupiła różową bluzkę z krótkim rękawkiem, jeansowe rurki i trampki.
              Po powrocie do domu:                                     
Wzięłam zimny prysznic i ubrałam wcześniej zakupione części garderoby oraz biżuterię, którą dostałam od rodziców na imieniny.
Postanowiłam zadzwonić do Riker'a.
- Hallo! Riker ? 
- Tak?  Kto mówi?? 
- Emily Jason. Wytrąciłam Ci dziś książki z rąk.
- A tak ! Pamiętam ! Co tam?? 
- Masz czas??
- Jasne.
Miałbyś ochotę na kawę?? 
- Tak pod warunkiem, że ja płacę.
- Niech Ci będzie.
- To co? Spotkamy się w kawiarni za rogiem ? 
- Dobrze to do zobaczenia 
- Paa powiedział blondyn i się rozłączył

<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
To co ? Prolog napisany. Myślę, że się podobał. komy mile widziane Kocham was/ Ola <3