piątek, 1 sierpnia 2014

Rozdział 2

Rozdział 2

... 2 postacie wychodzą z mojego domu. Nie widziałam twarzy ponieważ było ciemno. Szybko wstałam z kolan Ross'a i pędem pobiegłam w stronę mojej posiadłości. Blondyn pobiegł za mną usiłując mnie dogonić. Gdy dobiegłam, nikogo już nie było. Po cichu weszłam do środka i to co zobaczyłam było szokiem. Zobaczyłam Melanie, która wkłada moje rzeczy do worka. Nagle dziewczyna mnie popchnęła. Na całe szczęście chwycił mnie wchodzący do środa Ross. Melanie uciekła.
- Dzięki Ross 
- Nie ma za co. Zrobiłem to bo ...
blondyn pocałował mnie namiętnie, a potem dokończył.
- kocham Cię
- Ja też cię kocham.
Po tych słowach zatopiliśmy swoje usta w głębokim pocałunku. Nagle przypomnieliśmy sobie, że musimy wracać, a jutro pojedziemy na komisariat, aby złożyć zeznania.
- Co się stało? - zapytała Rydel, która zauważyła  nas wchodzących do ich domu. 
- Nic takiego - powiedziałam i spoczęłam ponownie na kolanach blondyna.
Po godzinie byłam strasznie zmęczona dlatego Ross zaprowadził mnie do jego pokoju i położył na wygodnym łóżku. Dał mi buziaka w policzek i zgasił światło. Po czym wyszedł.
Reszta rodzinki była upita po same uszy, tylko młodszy blondyn  nie miał ani 1 promila alkoholu we krwi.
- Riker  serio? Ty też ? - zapytał Ross
- Młody jest zabawa, trzeba się bawić - odpowiedział nieco starszy blondyn.
~  Rodzina Lynch - Ross ~

Nic nie mówiąc zszokowany odpowiedzią brata poszedłem do domu Emily po jej ubrania i najpotrzebniejsze rzeczy. Gdy wszystko zabrałem udałem się do mojego pokoju  i po cichu włożyłem wszystko co przyniosłem do średniej wielkości pudła i przyczepiłem karteczkę. Po czym położyłem się obok niej i zasnąłem.
~ Rodzina Jason - Emily ~

Rano wstałam ok. godziny 9:00. Przetarłam oczy i widziałam pudełko  na stole z doczepioną karteczką. Powoli zeszłam z łóżka i przeczytałam to co pisało, a mianowicie: 
,, Emily! Przyniosłem twoje ubrania i rzeczy. Do zobaczenia po południu    Ross . "

Po przeczytaniu mini wiadomości pewna siebie otworzyłam pudełko i wyjęłam ciuchy. Założyłam je i niepewnie zeszłam do salonu , w którym  wczoraj mieliśmy imprezę. Była tam Delly i Ell , który czule ją całował. Nie chciałam przeszkadzać dlatego sama weszłam do kuchni, w której siedział Riker.
- Hej Riker - powiedziałam
- Hej - odpowiedział blondyn.
- Dalej masz kaca ? - zapytałam 
- Tak odp. blondyn
- Zrobię ci taki napój, który od razu postawi cię na nogi.
- ok! 
Po 10 minutach blondyn nie był już pijany.
- zjesz coś - zapytał Riker z troską
- Tak 
Po śniadaniu zrobiłam sobie szklankę gorącej melisy.
Razem ze szklanką poszłam do pokoju Ross'a i położyłam ją na stoliku.Chwilkę później do pokoju wszedł blondyn. Po czym powiedział : 
- Tęskniłem za tobą
- Ja za tobą też
- Czyli oficjalnie jesteśmy parą ? 
- Tak 
Na chwilkę zatopiliśmy się w swoich oczach, ale nagle do pokoju weszła Rydel i zapytała:
- Ross przyszedł Kevin zejdziesz?
- powiedz mu że ma se iść bo jestem zajęty.
- Ok 
Rydel wyszła a ja i Ross poszliśmy na plażę
<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
Kochani sorry, że rozdział taki krótki , ale przeszkadzał mi kuzyn.. Next we wtorek

1 komentarz:

  1. bardzo fajny blog :) podoba mi się ta historia :) zapraszam do siebie http://r5przeznaczenienieistnieje.blogspot.com/
    czekam na nexta :D

    OdpowiedzUsuń